Blundstone uniwersalne idealne…
Do spódnicy, do sukienki, na polowanie z członkami afrykańskiego plemienia, na wulkan, w góry, na plażę… Hmmm, no tu mnie może poniosło, ale myślę, że dałoby radę. Na upał, na skuter, do tańca i różańca – znalazłam buty idealne.
Dziś o butach, które uwielbiam, które stały się moim podróżniczym niezbędnikiem i myślę, że śmiało, po 2 latach użytkowania, mogę powiedzieć, że znalazłam buty idealne, moje buty życia.
Ale od początku.

Blundstone, czy warte ceny?
Na co z chęcią wydam kasę? Na dobrą pielęgnację, na dobre jedzenie i na dobre buty.
Uwielbiam ciuchy z lumpa.
Jako pełnoetatowa podróżniczka nie lubię wydawać na rzeczy, które i tak najprawdopodobniej ulegną rychłemu zniszczeniu lub skurczeniu gdzieś w jakiejś wietnamskiej pralni.
Im dalej w ten las zwany życiem, tym mniej zależy mi w sumie na tym, co mam na sobie. Dobra, może to nie do końca prawda, ale przeważnie, głównie, ma mi być wygodnie aniżeli inaczej – wiesz, o co chodzi.




Podróżnicze niezbędniki
Właśnie mija 6. miesiąc naszej podróży. Wraz z mężem mym nagrywamy materiały na nasz kanał (Szewczyk Travel) – zapraszam. Jest również Instagram i blog podróżniczy, a pakując w drogę jeden bagaż, trzeba działać rozsądnie i strategicznie.
Jednym z najważniejszych elementów mojej garderoby podróżniczej, ale i w sumie każdej innej, będą buty.
But musi spełniać jedną podstawową funkcję – ma być bardzo, ale to bardzo wygodny.


Do tańca, na polowanie i do różańca 😛
No bo wyobraźmy sobie sytuację. Jesteś w Afryce. Głęboka, dzika Tanzania. Wizja przeżycia przygody życia. Za sekundę spędzisz dzień wśród plemienia Hadzabe – ostatniego takiego afrykańskiego plemienia, które zbiera, poluje i to, co zbierze i upoluje, zjada. Masz iść na polowanie z członkami tegoż plemienia. Wędrówka przez busz może potrwać całe godziny, a Ty co…
„Nie idę, bo mnie buty cisną”.
No nie. Taka sytuacja miejsca mieć nie może.
To był zakup przemyślany. Kalkulowany. Roztropny, bo koszt niemały, ale… są to najczęściej noszone przeze mnie buty ever. Zresztą kto nas śledzi, ten wie, że but ten ściele się gęsto na socialach naszych i widać go dobrze na każdym niemal kadrze.
Moje ulubione buty Blundstone, dostępne na Amzaon: buty blundstone
Jestem partnerem Amazon, kupując przez mój link, otrzymuję niewielką prowizję, a Ty płacisz tyle samo:), z góry dzięki za wsparcie.



Buty Blundstone, czy warto
Blundstone – ma miłość do tych butów bezgraniczna, wielka. Trwałe, wodoodporne, mega, mega wygodne. Zakładam je nawet do samolotu, a kto lata, ten wie, że to pochlebstwo, bo w samolocie but najwygodniejszy przeważnie na stopę leci, bo stopa w samolocie może nabrzmieć i napuchnąć.
Jeśli się wahasz, rozważasz – niech ten mój opiewczy w pochlebstwa wpis będzie zachętą i rozwieje gdzieś tam Twoje wszelkie wątpliwości.
Cudowne, warto. Polecam. Natalia Szewczyk – podróżniczka, autorka ebooków, autorka blogów, współtwórczyni kanału podróżniczego. Buziaki!