Written by Natalia Szewczyk

Pokolenie Y, Milenialsi – kim są? o czym marzą? czy więcej łączy nas czy dzieli? 30 pytań do…

milenialsi pokolenie y kim są blog lifestyle

Spis treści

Pokolenie Y – kształtowanie się pokoleń

Rozwój medycyny, nowe technologie, konflikty, ustroje polityczne, znak czasów…

Każde wydarzenie, każdy moment w historii mają wpływ na to jak kształtują się pokolenia. Komunizm, kapitalizm, PRL, transformacja ustrojowa, wejście do Unii Europejskiej, otwarcie granic, era Internetu, Kazik, Lech Wałęsa, Elon Musk, Friz, a pośród tego oni, my… Pokolenie YMilenialsi.

Przeglądając Internet i spoglądając na ramy czasowe, w których mieszczą się poszczególne generacje, okazało się, że również Ja, o dziwno, należę do pokolenia Milenium – być może do tej starszej i bardziej doświadczonej części, ale jednak.

Pokolenie cyfrowe – kim są Milenialsi?

Pokolenie Milenium, czyli ludzie urodzeni na przełomie wieków – XX i XXI.

Starsi przedstawiciele generacji Y urodzeni między 1980 a 1989, młodsi – 1990-2000 – Milenialsi z krwi i kości, śmietanka towarzyska, wisienka na torcie.

Generacja Y, następna generacja, pokolenie cyfrowe, Milenialsi. Kim są? Jakie mają podejście do życia? Co odróżnia ich od zbuntowanego, zagubionego i szukającego sensu istnienia pokolenia X? Czy tak jak opisał pokolenie, magazyn Times w swoim artykule z 2013, to wyłącznie leniwi, roszczeniowi, narcystyczni ludzie z wypisanym na czole “Ja, Ja, Ja” mieszkający na garnuszku rodziców, a może to właśnie oni nas uratują?

Dzieciństwo offline

Przyznam, że inspiracją do tego wpisu był mój młodszy, o całą dekadę, znajomy. Można by rzecz szmat czasu, niemalże przepaść pokoleniowa, zero wspólnych tematów, podobnych wartości, bo przecież… ta dzisiejsza młodzież dla której smartfon jest przedłużeniem ręki, a konto na facebooku, instagramie, tinderze, twitterze… to dowód istnienia, nie ma nic wartościowego do przekazania, a jednak.

Fakt, numerki w metryce nieco nas odróżniają, jednak mimo to należymy do tej samej generacji, generacji z pogranicza wieków. Obydwoje mamy podobne doświadczenia a technologie nam nie obce, zarówno Jego jak i mnie fascynowała postać San Goku z Dragon Balla;) Być może moje dzieciństwo było mniej kolorowe, a wybór w sklepach uboższy, być może mam więcej doświadczenia z przygraniczną jumą, a znajomości wciąż wolę zawierać w realu, to jednak i On i Ja doświadczyliśmy dzieciństwa bez Internetu i mam przeczucie, że tak naprawdę więcej łączy nas niż dzieli.

Internet – nowy sposób na życie, nowa rzeczywistość

Sieć tak dziś wszechobecna, która dla najmłodszego pokolenia Z jest już czymś normalnym i pospolitym jak powietrze, którym oddychają każdego dnia, wtedy, za moich czasów była nowinką, czymś totalnie obcym, ekscytującym i tajemniczym. Gadu Gadu, poczta na Onecie, pierwsze czaty… możliwość porozumiewania się z drugą osobą potencjalnie z najodleglejszego zakątka Polski czy Świata wyłącznie dzięki komputerowi, klawiaturze, komunikatorowi i Monterowi z Telekomunikacji;)

Nowa rzeczywistość rozwalała dotychczasowy system, nadawała nowy wydźwięk życiu, ton dniu, to był początek nowej ery, przełom. Jeszcze wtedy nikt nie przypuszczał, że któregoś dnia, każdy z nas będzie posiadał na wyciągnięcie ręki, od tak, dostęp do wiedzy na każdy temat, wiedzy zgromadzonej przez lata dotychczas dostępnej wyłącznie w bibliotekach, możliwość komunikowania się z ludźmi z drugiego końca globu, a wszystko to w jednym małym przenośnym urządzeniu, a urządzenie to będzie praktycznie przyspawane do nas na stałe i będzie towarzyszyło nam w każdym momencie dnia i nocy… każdego dnia – istny obłęd.

Pokolenie Milenium – po co im Internet?

Starsi milenialsi w tym i Ja, dorastający w większości offline mają nieco odmienne podejście do Internetu aniżeli młodsza część generacji. Część z nas wciąż traktuje sieć jako źródło wiedzy, możliwość zdobywania informacji na różne tematy czy szukania odpowiedzi na nurtujące nas pytania.

Młodsi przedstawiciele pokolenia Y traktują Internet z goła inaczej. Sieć jest równoznaczna ze społecznością, jest to miejsce w którym kształtują swój wizerunek, szukają więzi, rozrywki, relaksu, porad bądź inspiracji. Wyrażanie uczuć poprzez emotikonki, krótkie wiadomości, snapy, instastory, tik tok, shortsy, YouTube…

Znak czasów.. dziś joutuber, streamer, tiktoker, vloger, to profesje przynoszące milionowe zyski. Dające sławę, szacunek, prestiż… profesje o których 15 lat temu nie słyszeli nawet najstarsi górale;)

Generacja Y – cechy pokolenia

Czym, według znalezionych przeze mnie informacji, charakteryzuje się nowe pokolenie (nowe lecz nie najnowsze, “pokolenie Z” najwidoczniej depcze mu po piętach). Jakie są główne cechy generacji cyfrowej?

  • nowe technologie, media społecznościowe, życie w sieci to codzienność,
  • Świat to globalna wioska, pojawienie się określenia “współcześni nomadzi” – ludzie wolni, mobilni, dla których coś takiego jak stałe miejsce zamieszkania nie istnieje,
  • duża pewność siebie, ambicja, przekonanie o własnej wartości, często narcystyczne podejście do życia, roszczeniowość,
  • brak samodzielności pod względem własnego miejsca zamieszkania, pomieszkiwanie u rodziców pomimo “dorosłości”,
  • brak umiejętności radzenia sobie z krytyką, popadanie w kompleksy, konsumpcjonizm, zbytnie poleganie na wyglądzie, brak posiadania własnej unikalnej opinii, chęć przypodobania się tłumowi,
  • brak chęci do podjęcia wymagającego zajęcia, spore oczekiwania od pracodawców, spore wymagania finansowe, apetyt na życie, warunek elastycznego czasu pracy,
  • brak autonomicznego myślenia, brak poglądów politycznych, brak zaangażowania w życie społeczne, brak autorytetów,
  • kreatywni, pomysłowi,
  • pragnący wszystkiego tu i teraz, często przytłoczeni ilością bodźców, informacji, rozdrażnieni, nie potrafią poradzić sobie z emocjami, skorzy do popadania w nałogi,
  • wysoka świadomość konsumencka, świadomość marek, dzielenie się opinią w sieci, influencerka, zdolność do płacenia za usługę bądź rzecz więcej pod warunkiem że zakup jest “w trendzie”,
  • znajomości ponad rodzinę,
  • obraz ponad tekst,
  • szybkie tracenie zainteresowania,
  • znają języki obce, ciekawi Świata, otwarci na nowe, skorzy do zmian, przeprowadzek, szybko podejmują decyzję, łatwo palą za sobą mosty i zaczynają od zera,
  • ateiści,
  • uzależnieni od dopaminy, adrenaliny, silnych doznań,
  • FOMO – fear of missing out – lęk przed pominięciem, obawa przed nieobecnością.

Różnice pokoleniowe – historia lubi się powtarzać

Choć sieć pęka w szwach od negatywnych przytyków w kierunku młodych dorosłych z tzw. pokolenia Y, choć nagłówki gazet krzyczą często „Lenie”, „Roszczeniowcy”, choć Ja sama, patrząc czasem na swoich młodszych znajomych myślę sobie “serio, takie są Wasze priorytety?”, to tak obiektywnie i na chłodno sądzę, że historia lubi się powtarzać.

Moi rodzice niekiedy tym samym wzrokiem, w którym można wyczuć nutkę niezrozumienia i drwiny, patrzą na mnie, podobnie moi dziadkowie zerkali na nich, a pradziadkowie na dziadków. Różnice pokoleniowe są faktem, a niezrozumienie czy brak tolerancji ich skutkiem.

Baby boomers, Pokolenie X, Y, Z…- więcej łączy nas niż dzieli

Nieliczni próbują zrozumieć, nie oceniać. Nielicznym udaje się znaleźć więź i nić porozumienia, złoty środek i ileż “złego” można by powiedzieć o tych młodych dorosłych próbujących jak każdy z nas znaleźć swoje miejsce na Ziemi, o tyle wszystkie te określenia i synonimy to często puste słowa. Sposób na przyszycie łatki, zaszufladkowanie, bo przecież tak jak każda epoka, tak i każde pokolenie potrzebuje swego rodzaju charakterystyki, opisu w Wikipedii, stron zapisanych na kartach encyklopedii. Kura mądrzejsza od jajka, a Jan od Jasia, jednak często brutalne ocenienie kogoś po okładce robi większą szkodę niż niesie pożytku.

Czy to baby boomers, generacja X, pokolenie Y czy Z, każdy szuka odpowiedzi, każdy bywa zagubiony, każdy pragnie szczęścia, miłości, znalezienia swojego miejsca na Ziemi. Wszyscy z nas i każdy z osobna posiada momenty zwątpienia, załamania, beznadziei, każdy zmaga się, dąży, walczy, wytycza cele, ponosi porażki i próbuje pozbierać się znów na nowo.

Pokolenie Y – 30 pytań do…

Osobiście mam wspaniałą możliwość dzielenia się z wami swoimi błyskotliwymi przemyśleniami tutaj na moim blogu lifestylowym Mojlifestyle.blog. To tu mogę nieco odsłonić swą enigmatyczną osobowość i opisywać jakże unikalny punkt widzenia na tematy aktualnie mnie nurtujące, typu przyszłość Narodów, problemy egzystencjonalne, czy ciekawostki ze Świata i Holandii;) ale dziś oddaję swój głos.

Dziś dzielę się swą blogową przestrzenią, dziś na moje 30 pytań dotyczących życia w sieci i nie tylko, odpowie przedstawiciel tzw. pokolenia Y – mój przyjaciel, anonimowo, pokaże tym wszystkim, którzy uważają młode pokolenie za oderwanych od rzeczywistości, chowających się za instagramowym filtrem i hashtagiem, egocentrycznych i niechętnych do pracy narcyzów, że określenia przypisywane ogółowi to nie zawsze cechy jednostki.

Wywiad z Milenialsem czyli 30 pytań do…

1. Kiedy słyszysz słowo Internet co pierwsze przychodzi Ci na myśl?

Internet – słowo niezwykle często wypowiadane w dzisiejszych czasach. Znaczenie znane praktycznie wszystkim generacjom, pokoleniom naszych czasów, więc nie trzeba chyba nikomu tego tłumaczyć – osobiście pierwsze co przychodzi mi na myśl, to obraz ikony WiFi, która prawdopodobnie każdemu z nas również jest dobrze znana. 😉

2. Na jaki okres Twojego dzieciństwa przypadają Twoje pierwsze doświadczenia z Internetem i jak je wspominasz?

Pierwszą styczność z Internetem miałem jakoś w wieku 11 lat. Komputer gościł w naszym domu już od ponad roku, ale na tamte czasy sieć internetowa nie była jeszcze tak wszechobecna jak dziś. Internet dopiero zaczynał podbijać Świat, by dziś gościć praktycznie w każdym zakątku Globu.

Moje pierwsze wrażenie było niezwykle emocjonujące gdyż czekałem od bardzo dawna na to by poznać czym jest Internet, co w sobie skrywa i jak bardzo potrafi być pożyteczny, a zarazem destrukcyjny i mroczny.
Mój „pierwszy raz” mógłbym porównać do efektów niemalże jak po zażyciu narkotyku. Euforia, radość, szok, dezorientacja.. czekałem na to tyle czasu…
Po włączeniu przeglądarki, wyświetlił się Onet.pl a Ja zacząłem serfować po nagłówkach, linkach i stronach internetowych niczym wygłodniały, rządny krwi wiking dryfujący w nieznane mu zakątki wielkiego Ocenu.😅

3. Czy obecnie większość nowych znajomości jest przez Ciebie zawieranych w sieci czy w realnym życiu?

Obecnie jestem już w takim wieku (26 lat), że znam wartość życia realnego i to zdecydowanie ono dominuje w mojej obecnej rzeczywistości.
O ile mam taką możliwość staram się jak najwięcej czasu spędzać z ludźmi w Świecie realnym, ale nie mam też nic przeciwko temu, żeby nawiązywać znajomości online.
Faktem jest, że trzeba uważać na ludzi z sieci, bo na dobrą sprawę nigdy nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie oraz jakie ma intencje.
Z drugiej strony uważam, że jak najbardziej, warto korzystać z udogodnień dzisiejszych czasów. Mamy możliwość nawiązywania znajomości z ludźmi z całego Świata, możemy znaleźć przyjaciół na lata, miłość swojego życia jak również doświadczyć tych mniej moralnych i przelotnych znajomości – może zdarzyć się wszystko.
Obecnie zawieram zdecydowanie więcej znajomości w Świecie realnym, ale pamiętam momenty, w których dominowała ta druga opcja i nie żałuję, bo muszę potwierdzić, że w sieci można poznać równie fascynujących i wartościowych ludzi jak i w realu.

4. Twoja wersja Internetowa a ta real life, czym się różnicie?

To pytanie jest dość obszerne i cieszę się, że poruszasz ten temat.
W sieci możemy być dosłownie każdym. Wstawiamy zdjęcia z filtrami, upiększaczami, w których nie są potrzebne działania Photoshopa, bo sam edytor z Instagrama robi całą robotę.
Możemy również wykreować się jak tylko chcemy i jak się nam to podoba. Możemy być kim chcemy i nie byłoby w tym nic złego o ile byłaby to forma „aktorska” lub stworzenia „drugiego ja” w celach wyższych niż wyłącznie chęć podbicia własnego ego.

Jeszcze kiedyś mógłbym wymienić różnice między moimi „wersjami”, ale na ten moment można powiedzieć, że mój Avatar został odłączony. Od jakiegoś czasu nie udzielam się w Internecie, nie dodaje nowych postów czy zdjęć na Instagrama. Czasem dodam relacje, w których pokazuję ciekawostki z mojego życia, ale raczej przestałem kreować swoja alternatywną, wirtualna wersję. Jestem sobą, nie wychylam się, obserwuję – to moje obecne Stanowisko w sieci.

5. Czy są momenty, w których potrzebujesz ucieczki od bycia online? Jeśli tak – co sprawia, że musisz się odłączyć?

Zdarzyło mi się. Głównie na etapach, kiedy zachodzą ważne i emocjonalne zmiany w moim życiu takie jak np. rozstanie, lub inne bolesne sytuacje. W takich momentach chcę mieć czas wyłącznie dla siebie.

6. Czy po wielogodzinnym okresie spędzonym w sieci czujesz, że to był czas stracony czy masz poczucie, że w pełni wykorzystałeś potencjał płynący z dostępu do Internetu?

Ciężko jest mi się ustosunkować względem czasu do jakości.. Nie ma co ukrywać, sporo czasu spędzonego online poświęcałem na zabawę i przyjemności, a nawet nie raz wdawałem się w „hipnozę” scrollowania fejsa czy innych portali społecznościowych. To normalne.
Z drugiej strony wiele rzeczy przerodziło się na pozytywne wspomnienia. Niejednokrotnie Sieć pomagała mi przygotować się do ważnego egzaminu w szkole, czy udzielała mi rad jak podejść do rozmowy kwalifikacyjnej gdy zacząłem szukać swojej pierwszej pracy.

Mam świadomość, że możliwości Internetu prawdopodobnie wykraczają poza nasze wyobrażenia, bo jeszcze 10 lat temu nikt nie mógłby sobie wyobrazić, a nawet nikomu nie przyszło by do głowy, że wtedy małoletni Friz zbierający pokemony po mieście, dziś będzie jednym z najbardziej wpływowych ludzi w Polskim Internecie. Wychodzi na to, że prawdziwy potencjał Internetu nie jest jeszcze znany nawet najstarszym góralom;)

7. Globalny wirus atakuje Świat i każdy traci możliwość połączenia się z Internetem – o zgrozo… co robisz? Panikujesz czy czujesz ulgę, jak spędziłbyś ten czas?

Na dłuższą metę wydaje mi się, że spokojnie mógłbym się zaaklimatyzować w nowej rzeczywistości bez Internetu. Czułbym się wtedy jak w serialu „The Walking Dead” – dreszczyk emocji zapewniony.
Z drugiej strony czułbym głęboki żal, jeśli nie mógłbym się spotkać z ważnymi dla mnie ludźmi, z którymi dotychczas miałem kontakt wyłącznie online.
Ale o to chyba chodzi w serialach o przetrwaniu, siłami woli i mocą charakteru przełamać bariery i osiągnąć swój cel – w tym przypadku celem byłoby odnalezienie tych osób, no i długie, szczęśliwe życie w skromnej ale przyjaznej społeczności 😁

8. Czy wierzysz we wszystko co widzisz w Internecie? Czy jeśli przeczytasz, bądź zobaczysz informację na jakiś temat wierzysz temu niepodważalnie, czy kwestionujesz i rozkładasz temat na części pierwsze?

Zacznijmy od tego, że jestem w pełni świadomy wielu fake-newsów, spamów, scamów czy innych oszustw internetowych, których niestety jest w sieci całe mnóstwo.
Informacje staram się czerpać wyłącznie ze sprawdzonych źródeł.
Jeśli chodzi o całą resztę, kwestionuję temat i staram się podejść do niego z logicznego punktu widzenia. Co nie znaczy, że to co jest logiczne zawsze musi być prawdziwe. Zdecydowanie umiejętność samodzielnego myślenia oraz obycia w Świecie, przydają się w kwestii czerpania wiadomości z Internetu.

9. Co sądzisz o temacie teorii spiskowych… banda oszołomów siejąca zamęt/ daje do myślenia/ łykam wszystko jak leci?

Szczerze, jestem wielkim fanem teorii spiskowych, są to tematy, które od zawsze w jakiś sposób przykuwały moja uwagę.
Jest ich naprawdę całe mnóstwo, niektóre nawet się sprawdziły, a jeszcze inne brzmią jak jakiś totalny wystrzał po silnych lekach opioidowych autora.
Swoją drogą, jeśli kogoś również interesują tego typu tematy, a w naszych czasach jest na nie coraz większy popyt, to szczerze polecam Krzysztofa z kanału „wideoprezentacje” na YouTube. Na jego kanale opowiada i analizuje wiele teorii spiskowych, zaczerpniętych z dark netu i innych źródeł lub przepowiedni.

10. Czy Twoja wymarzona praca ma coś wspólnego z pracą online, jeśli tak – co to takiego?

Jeśli miałbym podjąć się pracy online, to na tą chwilę byłby to w dzisiejszych czasach fachowo nazywany i szeroko pojęty zawód „influencer”.
Mógłbym wnieść sporo w życie swoich fanów, którzy na co dzień szukają inspiracji i porad od swych Idoli w Sieci. Woziłbym się mercedesem, a do tego mógłbym ponownie spełniać się w swojej pasji, którą praktykowałem w dzieciństwie, czyli w sztukach walki. Celebryci w tych czasach zarabiają więcej pieniędzy za bicie się niż zawodowcy z krwi i kości. Jeśli miałbym wybrać idealna pracę online byłoby to prawdopodobnie właśnie to. Aczkolwiek w Internecie można się realizować na wiele innych sposobów i jednocześnie zarabiać ogromne pieniądze. Osobiście połączyłbym swój ogromny sentyment do sztuk walki z hipnotyzującym urokiem osobistym;)

11. Czy posiadasz jasno sprecyzowany cel w życiu?

Na obecną chwilę nie posiadam. W moim życiu często coś się zmienia. Działam spontanicznie i dość impulsywnie przez co ciężko jest określić długofalowy cel.
Na ten moment posiadam cel na najbliższy rok, a później zobaczymy co przyniesie życie.

12. Jaką radę dałbyś 20-letniemu sobie?

„Nie obawiaj się krytyki i porażki, rób tak jak czujesz, że powinieneś zrobić”

13. Czy jest coś czego się boisz?

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Jest wiele takich rzeczy. Od pająków po poczucie samotności czy tęsknoty. W wielu sytuacjach znajdzie się coś czego mógłbym się bać. Są też momenty w przypływach adrenaliny czy stresujących sytuacjach, w których cały strach odchodzi na plan dalszy, a ja zamieniam się w super bohatera i ratuję swą niewiastę z opałów. Gdy sytuacja tego wymaga odkładam swe fobie na bok i zmierzam się z intruzem twarzą w twarz  – nie lada wyzwanie;)

14. Gdzie widzisz siebie za 10 lat?

Na rajskiej plaży z joincikiem w ustach, u boku wielu pięknych kobiet, lub jednej pięknej kobiety. Nad tym muszę się jeszcze zastanowić;)
A tak całkiem poważnie, to ciężko przewidzieć gdzie będę za 10 lat. Żyjemy w czasach gdzie wszystko zmienia się z dnia na dzień, a wszystkie nasze plany mogą legnąć w gruzach w mgnieniu oka. Może zostanę wykluczony ze społeczności z powodu odmowy przyjęcia jakiegoś preparatu? A może nasz Świat opanuje sztuczna inteligencja i zostaniemy niewolnikami naszych własnych wynalazków? Mam jednak nadzieję, że za 10 lat będę zdrowy i spełniony oraz niezmiennie będę kierował się odpowiednimi wartościami niezależnie od statusu społecznego bądź okoliczności.

15. Czy planujesz skrupulatnie przyszłość, rozważasz za i przeciw czy stawiasz na życie chwilą, tu i teraz?

Zazwyczaj podejmuję decyzje zgodnie z tym co czuję. Jeśli czuję, że coś muszę zrobić to po prostu to robię niezależnie od tego czy to ma jakiś większy sens. Można powiedzieć, że żyje chwilą, choć w ostatnim czasie coraz częściej zdarza mi się rozważniej kroczyć w stronę przyszłości i wnikliwiej analizować swoje wybory.

16. Czy jest coś czego żałujesz, czy uważasz, że każda decyzja wpływa na to kim jesteśmy, wzbogaca nas i nie ma czego żałować, unikasz analizowania przeszłości?

Są rzeczy, których owszem mógłbym żałować., ale nie żałuję. Wyciągam wnioski, a każdy błąd i głupie decyzje ukształtowały mój aktualny charakter. Nie mógłbym żałować swoich błędów, skoro to właśnie dzięki nim wiem to czego nie wiedziałbym nie popełniając ich.
Zgadzam się z tym, że nasze wybory nas kształtują. Będziemy popełniać tyle razy ten sam błąd, aż w końcu się czegoś nauczymy i zrozumiemy dlaczego jest tak, a nie inaczej. Na swój sposób jest to pewnego rodzaju nauka, eksperyment, który uskuteczniamy na własnej skórze wciąż na nowo, nieustannie… przez całe życie.

17. Czy jest coś o czym marzysz?

Mam wiele marzeń, których spełnienie rezerwuje sobie zarówno na przyszłość niedaleką jak i tą odległą, o konkretach może mówić nie będę jednak z pewnością wśród nich będzie szczęśliwe i spełnione życie, w którym odnajdę swój życiowy cel. Jeśli będę w stanie zagwarantować godne życie swojej przyszłej partnerce i rodzinie, która zapewne byłaby moją inspiracją do działania, to wydaje mi się, że niczego lepszego wtedy nie mógłbym sobie wymarzyć. Wtedy wybuduję domek w górach i mogę z czystym sumieniem zacząć się starzeć i patrzeć jak wyrastają moje dzieci oraz jak kształtuje się nowa, następna, pełna tajemnic generacja. Na ten moment moim jedynym marzeniem jest bycie niezależnym od czegokolwiek lub kogokolwiek, żeby nie martwić się o jutro, dać swoim bliskim to czego potrzebują i być im podporą w każdym aspekcie życia. 

18. Czy posiadasz pasję, hobby, coś co pochłania Cię w pełni?

Moją pasją odkąd pamiętam były sztuki walki, a dokładniej tajski boks. Pomimo, że pasja ta przeze mnie nie jest aktualnie praktykowana, to wciąż odczuwam do niej wielki sentyment i ogromną tęsknotę.
Ostatnio można powiedzieć że nie mam czasu na hobby, gdyż znajduję się w przewrotnym momencie mojego życia, a rozpoczęcie nowego rozdziału wymaga ode mnie sporej uwagi i skupienia. Wierzę jednak, że powrócę do mojej pasji i zacznę pielęgnować ją z należytą uwagą w niedalekiej przyszłości. Na ten moment moje życie bywa dość nudne.

19. Czy posiadasz uzależnienia?

Znalazłoby się kilka.. Jedne wpływają korzystnie na zdrowie fizyczne inne poprawiają nastrój i wpływają na psychikę .. Z niektórymi można byłoby się pożegnać z innymi zaprzyjaźnić.. Życie… każdy ma swoje słabości…

20. Czy wierzysz w prawdziwą miłość, jedną na całe życie?

Wierzę, ale uważam że jest to niezwykle cenne i rzadkie zjawisko w tych czasach.

21. Jakie cechy musi posiadać Twoja partnerka idealna?

Ciężko jest mi się odnieść do tego pytania, gdyż nie wierzę w ludzi idealnych. Najważniejszą rzeczą na dłuższą metę jest umiejętność komunikacji i szczera rozmowa o wzajemnych potrzebach. Brak komunikacji to bardzo częsta przyczyna rozstań –  moim zdaniem.

22. Czy jest coś, czego na ten moment swojego życia nigdy nie spróbujesz?

Staram się unikać ograniczeń i z reguły kieruję się zasadą „nigdy nie mów nigdy”. Uwielbiam doświadczać nowych rzeczy. Na ten moment, z pełną świadomością i stanowczością jestem w stanie wskazać jedną rzecz której z pewnością nie spróbowałem jak i nie spróbuję i tą rzeczą jest związek homoseksualny. Poza tym jestem otwarty na wszystko co nowe.

23. Czy łatwo Cię zranić, czy może wręcz przeciwnie, posiadasz grubą skórę i nic Cię nie rusza?

Myślę, że dość łatwo mnie zranić. Ogólnie posiadam spory dystans do siebie i łatwo znoszę krytykę, jednak są pewne czułe punkty, po których dotknięciu jestem w stanie odczuć dotkliwy ból czy zwątpienie.

24. Jak opisałbyś siebie w 3 słowach?

Załaduj Wszechświat i do działa – wyceluj w mózg – wystrzel (łatwiej było mi w trzech zdaniach)

25. Jeśli napisałbyś w tym momencie książkę o swoim życiu, jaki byłby tytuł?

Imponderabilia

26. Czy jest ktoś kto zawsze poprawia Ci humor, bądź coś co wyciągnie Cię z dołka i wywoła uśmiech na twarzy?

Chyba mam taka osobę. Jest dla mnie wsparciem emocjonalnym zawsze, kiedy tylko tego potrzebuje. Nie ma możliwości leczniczych, ale sprawia, że jestem w stanie zapomnieć o problemach mojej codzienności.

27. Jakie są dla Ciebie 3 najważniejsze wartości w życiu?

Rodzina, zdrowie, radość życia.

28. Czy posiadasz autorytet?

Mam swój autorytet właściwie już od dziecka i póki co nie zamieniłbym go na nikogo innego – jest nim legendarny Bruce Lee. Nauczyciel sztuk walki i sztuki życia.

29. Czy jest coś takiego z czasów dzieciństwa bądź z czasów nastoletnich, chodzi mi o popkulturę, telewizję, wydarzenie społeczne itp. Co wywarło na Tobie ogromne wrażenie, co zmieniło dotychczasowe życie, wpłynęło na światopogląd?  Coś co było przełomowe?

Na początek zaznaczę, że od dziecka byłem dość skrytym i nieśmiałym człowiekiem. W moich nastoletnich czasach popularne stawały się programy typu „reality show” między innymi te na MTV, które oglądane były przez większość moich rówieśników.  Wyjątkowo zafascynował mnie wtedy program „Jersey Shore”, który ukazywał dość specyficzny, imprezowy lifestyle uczestników programu. Można powiedzieć, że to właśnie od tego momentu zaczął się w moim życiu pewnego rodzaju przełom.

Być może nie jest to żaden powód do dumy, ale „inspirowanie” się losami bohaterów programu sprawiało, że znacznie bardziej zacząłem otwierać się na ludzi, zawierać nowe znajomości a z „dresowego'” stylu przerzuciłem się na bardziej modny i elegancki. Razem z przyjaciółmi utożsamialiśmy się z ulubionymi uczestnikami programu. Wtedy dopiero poczułem smak „młodzieżowego życia”, upojnych imprez i zwariowanych afterów.

Wraz z dorastaniem zacząłem upewniać się w przekonaniu, że to fikcja i że nie trzeba robić tych samych rzeczy, aby wśród rówieśników być postrzeganym jako „cool”, mimo to uważam ten właśnie okres za ciekawy i potrzebny, okres który na pewno nauczył mnie ogromnej pewności siebie, która dziś znacznie ułatwia mi codzienne życie.

30. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Ulubiony zespół muzyczny? Film? Czy posiadałeś Idola z czasów nastoletnich, bądź czułeś miętę do jakiejś fikcyjnej postaci kina lub literatury?

Nie mam ulubionego gatunku muzycznego czy zespołu. Dostrzegam wartość w każdej muzyce, która przewinie mi się przez uszy. W młodszych latach byłem zafascynowany amerykańskim raperem o ksywie „Eminem”, który teraz jest każdemu bardzo dobrze znany. Od niego zaczęło się zamiłowanie do Hip-hopu, który do tej pory gości w moim życiu i można powiedzieć że jest gatunkiem dominującym.

Jeśli chodzi o ulubiona bajkę z dzieciństwa mogę z czystym sumieniem powiedzieć, ze jest to „Dragon Ball’, którą z sentymentu oglądam do dnia dzisiejszego – a minęło już praktycznie 20 lat odkąd zagościła na ekranie mojego telewizora po raz pierwszy.

Bajka jest symbolem mojego dzieciństwa, zbierałem karty mocy, które znajdowały się w chipsach „chio”, miałem ich całe mnóstwo i wtedy były one moją najcenniejszą zdobyczą.

Son Goku był głównym bohaterem mangi Akiry Toriyami, która znalazła swoje odzwierciedlenie w animowanych filmach. Postać, która nauczyła mnie, że nigdy nie wolno się poddawać, zawsze należy dążyć do wyznaczonego celu i stawać czoła przeciwnością losu. Postać dzięki której zrozumiałem, że przyjaźń jest niezwykle ważna w życiu i że każdemu warto dać drugą szanse.