Written by Natalia Szewczyk

Jak przetrwać święta i nie zwariować – 10 sposobów

Święty Mikołaj przetrwać święta i nie zwariować blog lifestyle

Spis treści

Magiczne Święta – w pogoni za ideałem

Dla wielu z nas okres przedświąteczny może być ściśle związany z wzmożonym uczuciem napięcia i stresem. 

Presja doskonałości, pięknie przystrojonego mieszkania, idealnie zapakowanych prezentów, 12 Wigilijnych wyśmienitych potraw… a dodatkowo porządki, praca, dzieci… wszystko to sprawia, że nie trudno stracić panowanie i zwariować…

Święta z dzieciństwa kojarzą mi się z dość dużym napięciem w domu, zdarzały się spiny, kłótnie bądź jakaś grubsza draka. Dziś podchodzę do tego przedświątecznego szału z goła inaczej.

Dziś podzielę się z wami moimi sposobami na to jak nie zwariować w Święta i jak nie zapomnieć o tym, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi?

To nie jedzenie, nie alkohol, nie idealnie przystrojony kominek czy śnieżnobiała, wykrochmalona koszula przy wigilijnym stole… 

Dziś o tym co tak naprawdę liczy się w Święta? Jak przetrwać Święta i nie zwariować?

1. Lista potraw świątecznych – lista zakupów

Co roku zawsze zanim wejdę do kuchni robię listę potraw świątecznych, które będę miała ochotę przygotować. Na podstawie listy potraw tworzę listę zakupów, to znacznie przyspiesza zakupowy proces. Jeden weekend rezerwuje sobie na kupienie wszystkiego z listy i dotyczy to również upominków dla najbliższych osób. Staram się nie rozkładać zakupów na długie miesiące, zdecydowanie jestem zwolenniczką zrobienia wszystkiego za jednym zamachem.

przetrwać święta i nie zwariować blog lifestyle

2. Świąteczne potrawy – nie czas na eksperymenty

Jeśli chodzi o świąteczne gotowanie pozostaję wierna tradycji i klasyce. Nie mówię, że nigdy nie ma jakiejś nowej i zaskakującej potrawy, ale przeważnie stawiam na bożonarodzeniowe pewniaki. Na eksperymentowanie w kuchni przyjdzie czas w innym terminie, teraz liczy się każda godzina a nieudana potrawa tylko zaburzy świąteczny klimat.

3. Nowe tradycje

Wiem, że przed sekundą czytałaś o tym, że w Święta stawiam na pewniaki, ale nie znaczy to, że nie mamy prawa przygotować czegoś na co mamy ochotę a co niekoniecznie jest typowo świąteczne. Ja nie zważam na innych i jeśli w Święta będę miała ochotę np. na steka to takiego steka sobie grilluję;) Jeśli w trzecim dniu świętowania w którym uszka wychodzą już uszami, a na myśl o sałatce jarzynowej włos jeży się na głowie, mam ochotę na klasyk kuchni włoskiej, to zamawiam pizzę i nikomu nic do tego.

jak przetrwać święta 10 sposobów blog lifestyle

4. 12 potraw Wigilijnych??!!!

Jeśli zdarzy się tak, że wieczerzę wigilijną z jakichś powodów przyjdzie Ci przygotować samej, nie ma sensu napinać się na określoną ilość potraw na świątecznym stole. Wydaje mi się, że Świat się nie zawali, ludzkość jakoś to przeżyje a my pójdziemy dalej jeśli na stole znajdzie się 6 pysznych, zamiast 12 byle jakich dań. Spokojnie… nie o to w tym wszystkich chodzi.

5. Zosia samosia / gdzie kucharek 6…

Nie bierz wszystkiego wyłącznie na swoje barki. Nie tylko Ty jesteś w stanie zrobić ten farsz do pierogów idealnie i najlepiej. Rozdziel prace pośród domowników, nie obawiaj się bałaganu, zróbcie to razem, śmiejcie się, próbujcie, twórzcie niezapomniane wspomnienia, a jeśli przypadkiem w bigosie wyląduje całe opakowanie pieprzu zamiast szczypty – trudno… wypijecie więcej kompotu z suszu a smak tego bigosu będziecie wspominać przez lata (to piszę na podstawie własnych doświadczeń, pamiętny bigos 2006 jest wspominany po dziś dzień;)

Święta Bożego Narodzenia Wigilia

6. Półprodukty, dania gotowe, catering – czy warto iść na skróty?

Obecnie istnieje wiele możliwości ułatwienia sobie pracy w kuchni i nie ma w tym nic złego. Wciąż warto przyglądać się składom i wybierać półprodukty możliwie jak najlepszej jakości tak, aby zaoszczędzić sobie niestrawności i innych pokarmowych nieprzyjemności, ale jeśli masz zaufaną restaurację która robi wyśmienite świąteczne dania, złóżcie się z rodziną na świąteczny catering a czas jaki zaoszczędzicie przeznaczcie dla siebie. Myślę, że warto wspomóc się i nie będzie to żadna ujma na honorze i hańba dla rodzinnej tradycji jeśli tym razem kupisz gotowy makowiec lub barszcz z kartonu.

7. Świąteczny klimat – bo liczy się odpowiednia atmosfera

Warto w tym wyjątkowym czasie, podczas całej tej przedświątecznej krzątaniny zadbać o świąteczny entourage. Filmy świąteczne puszczone w tle, świąteczna muzyka, grzane winko… wszystko to sprawi, że gotowanie, sprzątanie i pakowanie upominków pójdzie sprawniej. Śmiej się, śpiewaj, cytuj znane Ci dobrze teksty Kevina, który spędzi Święta sam w Nowym Jorku i jakoś nie narzeka;) Zadbaj o to, by przygotowania do Świąt były okresem radosnym a nie pracą przymusową.

Wspólne świętowanie rodzina w Święta blog lifestyle

8. Kuchenne koszmary – Pani domu z piekła rodem

Ilekroć słyszałaś lub sama wypowiedziałaś słowa “to na Święta”, “nie ruszaj”, “nie próbuj”, “kuchnia zamknięta”… a może zdarzało się nawet bicie po łapach;) przed Świętami – “tego nie można próbować to na Święta”, a po Świętach –  “no jedzcie, tyle zostało, kto to wszystko zje?”. Nie bądź kucharką z koszmaru, tyranem, potworem psującym wszystkim domownikom nastrój. Wyluzuj, odpręż się, jedzenie ma być przyjemnością, dodatkiem, bo pamiętaj to nie o to w tym wszystkim chodzi…

rodzinne gotowanie świąteczne potrawy blog lifestyle

9. Świąteczna niestrawność

Zrób tyle potraw ile jesteście w stanie zjeść, nie kupuj w nadmiarze, nie marnuj żywności, pamiętaj, że to nie jest tak, że jakoś magicznie w Wigilię żołądki biesiadujących podwajają swoją objętość. Jesteś w stanie zjeść tyle ile każdego innego dnia, nie napychajcie się by potem nie móc wstać z kanapy z niedopinającym się rozporkiem lub suwakiem odświętnej spódnicy, bo przecież to nie o jedzenie w tym wszystkim chodzi…

rodzina przy wigilijnym stole Boże Narodzenie blog

10. Jak przetrwać Święta i o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi?

… i nie o jedzenie, nie o wymuskane idealne fryzury, nie o śnieżnobiałe obrusy i dzieci wciskane w sztywne koszule pod krawat, nie o hektolitry alkoholu, nie o tony jedzenia powodujące niestrawność i ból brzucha… czasami poplamisz koszulę barszczem, niekiedy dziecko nie będzie miało ochoty na karpia bo ość stanie w gardle, bywa i tak że wujek Staszek napije się i będzie opowiadał sprośne żarty nie pasujące ni w ząb do świątecznego stołu, może karp będzie przypalony a krokiety przesolone, ale nie o to chodzi by było idealnie. Nie chodzi o to by zamęczać się w kuchni i płakać nas rozsypaną mąką na świeżo umytą podłogę, nie warto harować dwa tygodnie przed Wigilią, by w Święta nie mieć sił ruszyć nawet palcem. Pamiętaj tu chodzi o Ciebie, o Twoje dziecko które marzy o tym by spędzić czas z rodzicami i pooglądać Kevina lub zagrać w Monopol. Tu chodzi o to by być z bliskimi, rodziną, śmiać się, rozmawiać, tworzyć nowe wspomnienia, bez napięcia, bez nadęcia.

Iść na długi spacer i ulepić bałwana, zrobić ognisko i gadać do nocy nad upieczonym ziemniakiem i zwęgloną na popiół kiełbasą, wznieść toast grzanym winem by w tym samym lub większym gronie spotkać się za rok, kolejny raz, zdrowi i uśmiechnięci… wszyscy razem.