Written by Natalia Szewczyk

ULUBIEŃCY STYCZNIA 2021 (niekosmetyczni)

blog lifestylowy najlepsze rzeczy stycznia

Spis treści

WEJŚCIE NA WŁAŚCIWE TORY

Styczeń był zdecydowanie miesiącem odzyskiwania energii po dość intensywnym grudniu, miesiącem planowania, wchodzenia na drogę zdrowego odżywiania i przypomnienia sobie wszystkich tych dobrych nawyków, które sprawią, że życie stanie się prostsze i bardziej zorganizowane (w ociąganiu celów przyszli z pomocą ulubieńcy stycznia🙂

STYCZEŃ INNY NIŻ ZWYKLE

Zazwyczaj styczeń Nowego Roku, był dla mnie miesiącem nie do zniesienia. Podczas, gdy wszyscy wokół cieszyli się na nowy start, reset i całe to “Nowy Rok, Nowa Ja”, ja odczuwałam niezrozumiałą pustkę i brak motywacji. Tym razem jest inaczej. Być może ma to związek z przebiegiem całego roku 2020, ogólną sytuacją pandemiczną, ale ten styczeń postanowiłam zacząć inaczej, z pozytywnym nastawieniem, pełna energii i nadziei na lepszy rok.

nowy rok wpis blog lifestyle

CZAS NA CHILL… MIMO WSZYSTKO

Pośród całego wracania do formy i zdrowych nawyków, nie zabrakło również czasu na odpoczynek, relaks …no i  wiecie.. Netflix and Chill.

Mam nadzieję, że podobnie jak Ja, jesteście pełni nadziei na lepsze i ten Nowy Rok, przywitaliście z nowo nabytym pokładem energii i pozytywnego nastawienia.

Oto moi Ulubieńcy Stycznia 2021.

netflix and chill relaks czas dla siebie ulubieńcy

ULUBIONE AKCESORIA, SERIAL, PIOSENKA I SPRZĘT AGD

1. NAJLEPSZY BLENDER KIELICHOWY – „NUTRIBULLET”

Tworząc tą listę i zastanawiając się, z czego tak szczerze, korzystam najczęściej stwierdziłam, że jest to NutriBullet. Używam co każdego dnia i jest to rzecz, bez której nie wyobrażam sobie codziennego przygotowywania posiłków. 

Niesamowita moc urządzenia sprawia, że z łatwością radzi sobie z rozdrobnieniem lodu czy orzechów. Świetny sprzęt do przygotowywania moich ulubionych śniadań, czyli koktajli, ale także sosów, zup kremów, czy dipów. Najczęściej używam go do zrobienia  zdrowego smoothie, który wypijam każdego dnia.

 

2. MATA DO AKUPRESURY – „PRANAMAT”

O tej cudownej macie pisałam już wcześniej, we wpisie o zdrowych nawykach, które zmienią Twoje życie na lepsze. Jest ona częścią mojego noworocznego postanowienia i tego roku, mam plan, by więcej czasu poświęcić na rozciąganie, rolowanie, odprężanie mojego ciała, a także rozluźnianie mięśni. 

Mata składa się z dużej ilości kwiatów lotosu, o spiczastym kształcie, które odwzorowują akupresurę i masaż ciała. Już krótka sesja leżenia na macie, daje ulgę obolałym mięśniom, uwalnia od bólu pleców, pomaga w regeneracji po treningu, czy długich godzinach spędzonych np. w biurze. O innych korzyściach płynących z użytkowania maty możecie poczytać na stronie producenta, ze swojej strony dodam jeszcze, że mata była warta każdej wydanej złotówki i mogę polecić jej zakup w 100 %.

pranamat mata akupresura

3. JAKOŚCIOWE OKULARY BLUE LIGHT – „QUEY”

O szkodliwości światła niebieskiego można znaleźć wiele informacji w sieci, ja wspomniałam o nim w moim poprzednim wpisie. Właśnie mija rok od momentu zakupu moich okularów, australijskiej marki Quey i mogę stwierdzić, że są one warte swojej ceny.

Osobiście nie wyobrażam sobie już mojego funkcjonowania bez nich i nie pamiętam, kiedy ostatni raz nie miałam ich na nosie, podczas oglądania tv, czy spędzania czasu przed komputerem czy smartfonem.

Znalazłam opinie, że ten cały „hajp” na okulary blue light to jakaś bujda, ale osobiście odczuwam ogromną różnicę między oglądaniem filmu z okularami, a oglądaniem bez nich.

Bez okularów, moje oczy bardzo szybko się wysuszają, potrafią się zaczerwienić, czy piec. Jak dla mnie, gadżet obowiązkowy i godziny spędzone przed komputerem, nie byłyby takie same bez okularów chroniących moje oczy, przed światłem niebieskim. Konkretnie te właśnie okulary marki Quey polecam szczególnie, są bardzo wytrzymałe, po roku czasu wyglądają tak samo, nie mam ani jednej rysy na szkiełkach, pomimo noszenia ich codziennie (jedyną zmianą jest delikatne starcie logo na szkiełku). 

Okulary te, są również niezbędne podczas jazdy autem nocą. Skutecznie zmniejszają uczucie zmęczenia oczu, światłami nadjeżdżających z naprzeciwka aut i zmniejszają rozbłysk świateł. Polecam.

4. WYGODNE SPODNIE DRESOWE – „MONKI”

Moje zestawienie, byłoby wysoce nie na miejscu, nieuwzgledniając w nim dresiku. Chyba najchętniej noszona część garderoby, w ubiegłym 2020, nie tylko przeze mnie. Nie wyobrażam sobie życia bez wygodnych ciuchów “podomowych”.

Należę do tych osób, które po powrocie z pracy, sklepu, bądź spaceru, natychmiast wskakują w jak najwygodniejsze ubranie, dopiero wtedy mogę ze spokojem ducha zasiąść przed telewizorem, lub zacząć pracę na komputerze. Nie znoszę chodzenia po domu w jeansach i wiele dni zajęło mi znalezienie wygodnych, bawełnianych dresów, które nie zmieniłyby formy i kształtu, tuż po pierwszym praniu. Monki jest to szwedzka firma należąca do koncernu H&M. Jak dotąd wszystkie zamawiane tam elementy odzieży, satysfakcjonowały mnie w 100%. Cena całkiem spoko, jakość również. Zamówione przeze mnie spodnie dresowe są wykonane w 100 % z bawełny, są niezwykle przyjemne i miłe w dotyku, najchętniej nie zamieniłabym ich, na żadne inne spodnie. 

Świetny zakup online, z pewnością nie ostatni. Jeśli chodzi o rozmiarówkę – bardzo zawyżona, polecam kupić rozmiar, lub dwa mniejsze.

najlepsze dresy wygoda komfort blog modowy
Spodnie Dresowe Monki

5. ULUBIONA CZAPKA – „UPFRONT”

Czapki uwielbiam i podkreślam to przy każdej, nadarzającej się ku temu okazji. Kiedyś będąc nastoletnią niewiastą, tuż po opuszczeniu domu rodzinnego, czapka lądowała w torbie, stąd pewnie moje późniejsze problemy z zatokami.

Dziś, jako dorosła, mądra i ucząca się na błędach kobieta, stwierdzam, że czapka to mój ulubiony dodatek, od wczesnej jesieni, bo ostatnie dni przedwiośnia:) W tym sezonie szukałam fajnej czapy, w neutralnych kolorach. Liczne próby zakupienia takowej, kończyły się fiaskiem, niedostępność tego typu czapek była zaskakująca. W Końcu natknęłam się właśnie na tą marki Upfront. Mimo tego, że czapka jest w 100% wykonana z akrylu, jest bardzo przyjemna w noszeniu, miła i całkiem porządnie wykonana. Zdecydowanie polecam.

6. NAJLEPSZY SERIAL NETFLIX – “GAMBIT KRÓLOWEJ”

Mój wewnętrzny buntownik powoduje, że mam w sobie wielki opór w sięgnięciu po coś, co polecają wszyscy wokół. Nie wiem czemu, ale tak już mam. Ja zapoznaje się ze wszystkimi trendami zawsze na końcu, jak już cały szum i kurz opadnie, wtedy właśnie, gdy reszta Świata zapomina już o danej rzeczy i przechodzi na inną, ja zrelaksowana z niewzruszoną miną i stoickim spokojem… odpalam “Gambit Królowej” na Netflixie.

Wtedy, jak to bywa w 90% przypadków, mówię… “mieli rację”.

No mieli, mieli, nie będę zdradzać, bo może jeszcze jakaś jedna osoba nie widziała tego wspaniałego serialu, ale polecam, zobaczcie, przekonajcie się na własne oczy. 

Świetnie napisana historia wyjątkowej dziewczyny, która jest specjalistką w swojej dziedzinie. Bardzo motywujący, dający kopa, pokazujący kobiecą siłę w sposób nienachalny, naturalny,  serial 10 gwiazdek na 10.

ulubieńcy stycznia 2021 gambit królowej ulubiony serial

7. NAJLEPSZA PIOSENKA – TYMEK “BĘDZIE LEPIEJ”

Statystyki mówią same za siebie –  Spotify nie kłamie.

Najczęściej słuchaną przeze mnie piosenką, był utwór Tymka “Będzie Lepiej”, adekwatnie i na miejscu. Czy można chcieć czegoś więcej, poza zapewnieniem, pięknie wyśpiewanym przez autora. Będzie lepiej…

tymek będzie lepiej ulubiona piosenka stycznia

ULUBIEŃCY STYCZNIA – PODSUMOWANIE

Nie wiem czy oczywiste czy nie, (pewnie tak), ale szczere i prawdziwe ulubione rzeczy pierwszego miesiąca Nowego Roku 2021. 

Koniecznie dajcie znać, co wam sprawiało radość właśnie w tym czasie. Co wywołało uśmiech na waszych twarzach, lub po co sięgaliście automatycznie i bez zastanowienia.

Do zobaczenia w kolejnym wpisie.